Ixobrychus minutus
Skryty, płochliwy, piękny. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego niektórzy mylą go z czaplą 🙂 Bardzo długo trzeba nieraz na niego czekać. Czai się w trzcinach, wychla się, potem jednak zawraca. Tym razem usiadł na patyku, który był przygotowany dla zimorodka. W ogóle to dość rzadkie, żeby bączek usadowił się tak na patyku.
